logo

Halowa piłka nożna w Górowie Iławeckim                      


 # GŁÓWNA
 # GONIEC
 # HARMONOGRAM
 # TABELA
 # STRZELCY
 # FAIR PLAY
 # GALERIA
 # POBIERZ
 # ARCHIWUM


Dzisiaj jest:
Imieniny:
Jesteś

gościem
na tej stronie.
KSIĘGA GOŚCI
Dodaj wpis
Pokaż wpisy


OSTATKI, PARĘ WIADER ADRENALINY I POWRÓT KRÓLA
Górowo Iławeckie, 19.2.2012 r.



       Dwunasta kolejka rozgrywana była w ostatni weekend przed postem. Nic więc dziwnego, że niejeden z dzielnych (a może nawet niedzielnych) graczy odczuwał jeszcze w nogach i oddechu trudy ostatniej karnawałowej gorączki sobotniej nocy. Pierwsi na parkiet ciężko wkroczyli Juniorzy z Gimnazjum oraz znacznie lżej gracze UA TEAM ZS Z UJN. Juniorzy już nie dysponowali graczami, którzy ostatnio robili im dużą różnicę i wygrali kilka ważnych meczów. Jednak skóry łatwo nie mieli zamiaru sprzedać. Przede wszystkim Arek Peżyk popisał się pięcioma trafieniami (w tym kilkoma naprawdę efektownymi). Pozwoliło to gimnazjalistom z odzysku nawet wyjść w czwartej kwarcie na jednobramkowe prowadzenie. Jednak karty w tym meczu rozdawali ich przeciwnicy. To oni niemal cały czasy byli na prowadzeniu, w końcówce strzelili trzy najważniejsze gole i teraz już równają się z Juniorami punktami. Mojito FC wyszli po to, żeby bezboleśnie zdobyć trzy punkty z Krucjatą Moherów. Punkty zdobyli, chociaż boleści trochę było. Zwłaszcza w pierwszej kwarcie, którą krucjata wygrała 1:0, a i trzybramkowe prowadzenie drużyny skazywanej wcześniej na porażkę byłoby uczciwym wynikiem otwarcia. Jednak bramki same nie wpadają - ktoś musi czasem odpowiednio dostawić nogę. Tego Krucjacie zabrakło, a od drugiej odsłony za robotę wzięli się Mojito. W drugiej kwarcie trafili pięciokrotnie, w trzeciej bezbramkowo odpoczęli i w ostatniej dołożyli jeszcze trzy trafienia. Nadal więc są drugą drużyną ligi (i zdobyli równo sto bramek; dla odmiany Krucjata przekroczyła "setkę" w drugą stronę). Ci pierwsi nadal są na prowadzeniu, a na swojej drodze do utrzymania tego stanu rzeczy mieli Wiedźminów. Zespół Szkół po dwóch kwartach prowadził 5:0, czyli miał wygrany mecz. Jednak w drugiej połowie parkiet zaczął spływać adrenaliną. Wiedźminy za wszelką cenę walczyły o zakończenie meczu z honorem, czyli jakimś trafieniem. Młodzi piłkarze natomiast dali ponieść się emocjom oraz uwielbianym przez sędziów dyskusjom właśnie z nimi. W efekcie nie wyszło to ładnie. Co i rusz któryś z licealistów odsiadywał minutę na ławce kar za mocno sportowe zachowanie. W ostatniej odsłonie przez chwilę pięciu Wiedźminów walczyło z trzema uczniami. I żeby było weselej, nawet wtedy Zespół Szkół w kuriozalny sposób zdobył bramkę. Wiedźminy (a konkretnie Adam Danilewicz) strzeliły jednak swoje trzy gole. Batek przebył 25 km z zamiarem zdobycia łatwych punktów. Plan zrealizowany został w stu procentach. Marineros nie mieli argumentów, żeby wykazać się niegościnnością i zainkasowali siedem bramek przy zerowym wkładzie własnym. Mecz Alcatrazu z Wojakiem był bardzo potrzebny. Januszowi Siemaszce. Zdobył on osiem bramek i po kilku tygodniach wrócił na szczyty snajperskiej tabeli. Pozostałe dziesięć trafień dołożyli jego koledzy (licznik z całej ligi zatrzymał się na liczbie 99) i wiele wskazuje, że mundurowi nie za bardzo pogodzeni są z czwartym miejscem. A za tydzień mamy hit z ich udziałem - spotkają się z Zespołem Szkół.
      

Daniel Zimniak


W dziale galeria zostały umieszczone zdjęcia z uroczystości zakończenia sezonu ligi halowej 2010/2011.

ZOBACZ>>>


W dziale galeria zostały umieszczone zdjęcia drużyn grających w obecnej edycji ligi halowej.

ZOBACZ>>>

 


Naszą stronę można przeglądać pod adresami

www.nosgorowo.prv.pl

oraz

www.nos.cba.pl


Stronę najlepiej przeglądać w przeglądarce Mozilla Firefox. Inne przeglądarki niewłaściwie interpretują kod źrołowy tej strony i nie wszystkie elementy są wyświetlane prawidłowo.

Pod tym adresem jest możliwość pobrania przeglądarki Mozilla Firefox
http://www.mozilla-europe.org/pl/products/firefox/